Świat na talerzu: Szwecja
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 marca 2013

SZWECJA: Kladdkaka

Oglądane ostatnio przez nas skandynawskie seriale ("The Killing" i "RealHumans" - oba polecam) zaczęły mocno oddziaływać na moją wyobraźnię i chodziły mi po głowie przepisy z tychże krajów. Ostatecznie akcja kulinarna "Kuchnia Szwedzka" na Durszlaku.pl przypieczętowała decyzję i rzuciłam w wir internetowego researchu. Początkowy faworyt Gravlax okrutnie mnie załamał, kiedy to wyczytałam, że łosoś ma się marynować i peklować przez parę dni... Oj nie, dziękuję. Może kiedyś będę bardziej zmotywowana i nie zabraknie mi odwagi na takie eksperymenty. Dziś poszłam na łatwiznę i żeby zaspokoić mój głód cukru i czekolady upiekłam błyskawiczne ciasto Kladdkaka (nazwa i konsystencja deseru jakoś przywołuje u mnie dziwne, nieapetyczne skojarzenia :D).


Składniki:
  • 150 g stopionego masła
  • 200 g cukru
  • 50 g kakao
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 jajka
  • 140 g mąki
Uwagi: Przepis wygrzebałam na stronie swedishfreak.com. Proporcje są przeliczone na gramy, gdyż przepis oryginalnie podaje w decylitrach i cups, czego osobiście nieznoszę.



Masło roztapiamy i studzimy. Wszystkie składniki wrzucamy do miski i dobrze razem mieszamy na gęstą, mocno kakaową masę. Natłuszczoną formę wysypujemy bułką tartą (tudzież mąką... ja poszłam w tym kierunku z braku bułki w domu). Masę przekładamy do formy i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 20 minut. Zbyt długie pieczenie grozi tym, że ciasto nie będzie mokre i cudownie błotniste :)


Ciacho jest naprawdę błyskawiczne, ciężkie i smaczne. Momentalnie pochłonęłam dwa kawałki posypane cukrem puderem. Ponoć świetnie pasuje do niego bita śmietana, więc zaraz lecę do sklepu zrobić zakupy i koniecznie nie mogę o śmietanie zapomnieć! :)